Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Autor - Yrsa Sigurdardóttir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Autor - Yrsa Sigurdardóttir. Pokaż wszystkie posty

18:26

Yrsa Sigurdardottir "Niechciani"

Yrsa Sigurdardottir "Niechciani"
Yrsa Sigurdardottir jest skandynawską autorką znakomitych thrillerów. Pisarkę miałam okazję poznać dzięki budzącej grozę powieści "Pamiętam Cię", którą zaliczam do moich ulubionych. Od tamtej pory z niecierpliwością czekam na każdą kolejną książkę, która wychodzi spod pióra autorki. Proza Sigurdardottir cechuje się niepokojącą atmosferą i dusznym klimatem, który wywołuje ciarki podczas lektury, a zakończenie za każdym razem zaskakuje i wbija niemalże w fotel.
"Niechciani" zaczynają się w dość nietypowy sposób, w pierwszym rozdziale mamy okazję zapoznać się ze sceną końcową. Mogłoby się wydawać, że przyjemność z czytania i rozwiązywania zagadki jest zerowa, nic bardziej mylnego. Dzięki takiemu zabiegowi moja ciekawość była tym bardziej pobudzona i szybciej chciałam poznać jakie wydarzenia popchnęły bohaterów do takich kroków. Pozostaje jeszcze epilog, w którym autorka zaskakuje i jak zwykle pozostawia czytelnika z nutką niepokoju.

18:01

Yrsa Sigurdardóttir "Pamiętam Cię"

Yrsa Sigurdardóttir "Pamiętam Cię"


Horror to gatunek, który wręcz uwielbiam (zarówno ten filmowy jak i w wersji papierowej), jako osoba, która w swoim życiu widziała i przeczytała naprawdę wiele, nie mogłam przejść obojętnie obok książki mistrzyni skandynawskiego kryminału (nie miałam jeszcze okazji poznać Pani Yrsy Sigurdardóttir w tej odsłonie ale mam nadzieję szybko nadrobić zaległości).

Wraz z trójką przyjaciół przenosimy się do opustoszałej, nadmorskiej osady. Katrin, Gardar i Lif mają zamiar wyremontować stary dom i w trakcie najbliższego sezonu otworzyć w nim pensjonat. Dom został zakupiony w naprawdę korzystnej cenie, poprzedni właściciel zaginął bez wieści w dość tajemniczych okolicznościach. Już pierwszego dnia zaczynają dziać się dziwne rzeczy, okazuje się, że bohaterowie nie są na wyspie sami. Odcięci od świata i pozbawieni możliwości kontaktu starają się nie zwariować i przede wszystkim przeżyć.

W tym samym czasie psychiatra Freyer zostaje poproszony przez państwową policję o pomoc w wyjaśnieniu sprawy aktu wandalizmu dokonanego w jednym z przedszkoli. Okazuje się, że ponad 50 lat temu, w tej samej miejscowości, miały miejsce bardzo podobne wydarzenia, wówczas zaginął i nigdy nie został odnaleziony wyalienowany i prześladowany przez szkolnych kolegów chłopiec. Sprawy zaczynają dziwnie zbiegać się z osobistymi problemami Freyer'a, 3 lata wcześniej podczas niewinnej zabawy w chowanego zaginął jego 5 letni syn.

Co wspólnego mają ze sobą te trzy, zdawałoby się, zupełnie odrębne sprawy? Kim jest tajemnicza zjawa dziecka prześladująca przyjaciół na wyspie? Ktoś usilnie stara się wyjaśnić sprawy sprzed 50 lat. Czy to duch zmarłego syna, którego ciała nigdy nie odnaleziono kontaktuje się z Freyer'em z zaświatów?

Pod względem budowanego napięcia „Pamiętam Cię” spokojnie mogę uznać za horror z górnej półki. W tym przypadku autorka spisała się znakomicie, niewiele książek (filmów) jest w stanie wywołać u mnie dreszcze niepokoju, podczas lektury obawiałam się zasypiać przy zgaszonym świetle, mając dziwne przekonanie, że za oknem zobaczę zjawę:)
Skrzypiące podłogi, migoczące żarówki, drzwi, które same się otwierają i zamykają, wszechogarniająca ciemność i tajemnicze odgłosy w opuszczonym domu, działały na moją wyobraźnię bardzo sugestywnie.

Niestety książka ma też kilka mankamentów, które znacznie zaniżają jej ocenę. W pierwszej kolejności w oczy rzucają się spolszczenia i zbyt młodzieżowy język, który mnie osobiście bardzo raził, sformułowań typu „pliz” czy „dżizas” jest zdecydowanie za dużo.
Poza tym bywają momenty gdy książka zwyczajnie w świecie nudzi, zbyt rozwlekłe opisy sprawiają, że wielokrotnie odpływałam myślami, łapiąc się na tym, że nie wiem o czym czytam.
Zakończenie też pozostawia wiele do życzenia, kilka kwestii nie zostaje wyjaśnionych pozostawiając lekki niedosyt i zawód.

Mimo wad książkę z czystym sumieniem polecam, warto przemęczyć się przez tych kilka gorszych fragmentów by poczuć ten charakterystyczny dreszcz emocji jaki towarzyszy twórczości grozy.



Baza recenzji Syndykatu ZwB


Tytuł oryginalny: Eg man pig
Tłumaczenie: Jacek Godek
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2012
Ilość stron: 462


Copyright © Zatopiona w lekturze , Blogger